Jak wycenić zlecenie
Najczęstszy błąd na start to policzyć godzinę lotu zamiast całej pracy.
Co jest w pracy, a nie widać tego w cenie
Lot to zwykle najkrótsza część zlecenia. Policz resztę, zanim podasz kwotę:
- dojazd w obie strony i czas na nim spędzony,
- rozpoznanie miejsca, czyli warunki, przeszkody i dostęp,
- czas na miejscu poza lataniem: rozstawienie, czekanie na światło, rozmowa z zamawiającym,
- zgranie i selekcja materiału,
- montaż i korekcja koloru, zwykle kilka razy dłuższe niż sam lot,
- poprawki,
- przechowywanie materiału przez uzgodniony czas,
- drugi termin przy złej pogodzie, czyli cały dojazd jeszcze raz.
Dzień zdjęciowy czy cena za materiał
Cena za dzień jest bezpieczniejsza przy zleceniach nieprzewidywalnych: imprezy, budowy, wszystko, co zależy od pogody i cudzej organizacji.
Cena za materiał sprawdza się, gdy zakres jest zamknięty i policzalny, na przykład „film 45 sekund, pięć ujęć, jedna tura poprawek". Zamawiający ją rozumie i łatwiej porównuje.
Cokolwiek wybierzesz, zapisz, co jest w cenie, a co nie.
Ustal granicę poprawek
Najprostszy zapis to „w cenie jedna tura poprawek zgłoszonych łącznie w ciągu siedmiu dni". Bez tego trafisz kiedyś na zlecenie, w którym czwarta drobna zmiana zjada cały zarobek, a Ty nie masz się na co powołać.
Nie konkuruj samą ceną
Najniższa oferta wygrywa jedno zlecenie i ustawia Twoją stawkę na kolejne. Zamawiający, który patrzy tylko na cenę, zwykle zgłasza też najwięcej poprawek. Lepiej wygrywać konkretem: co dokładnie dostanie, kiedy i co się stanie, gdy pogoda nie dopisze.
Zanim wyślesz ofertę
Sprawdź, czy zamawiający napisał, do czego posłuży materiał. Jeśli nie, zapytaj. Użycie w płatnej reklamie to inna rozmowa o prawach i inna cena.
Ostatnia aktualizacja:
Teksty mają charakter informacyjny i nie są poradą prawną ani lotniczą. DroneFlow nie weryfikuje uprawnień operatorów. Przed przyjęciem oferty możesz poprosić operatora o dokumenty.